murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

Artykuły (1/2004)

Rumski Klasyk 2004

[30 stycznia 2004, Bartosz Henicz]

więcej>>

Katarzyna Boreysza w eliminacjach. Kliknij, żeby zobaczyć kolejne zdjęcie >>

Zdjęcie 1/26 — Katarzyna Boreysza w eliminacjach. (fot. BH)
Następne zdjęcie >>

 

Pocztówka z Raju

[26 stycznia 2004, Arkadiusz Kamiński]

Malownicze doliny, których dnami meandrują głębokie, strome skalne wąwozy poprzecinane progami, po których spływają masy „żywego” lodu. Słowacki Raj, idealne miejsce do rozpoczęcia przygody z lodową wspinaczką.

Słowacki Raj — Widok z drogi do Podlesoka

 
Wejście do doliny Sucha Bela Żywcowanie na Zavojovy Lodopad Zavojovy Lodopad - część dolna. Więcej zdjęć — w galerii. Fot (4×) A.Kamiński.

Może w nieco zmienionym składzie niż planowano, ciągotki związane z „Wyprawą do Raju” zostały zaspokojone :)
Udało się, odwiedziliśmy dwie doliny: Suchą Belę i Sokolą Dolinę, z których przywieźliśmy sporo wrażeń i kilka zdjęć.

Nie ma co się rozpisywać o walorach tego zakątka, są one oczywiste. Słowacki Raj to kraina z nierealnej, niesamowitej baśni. Największe wrażenie zrobiły na nas głębokie wąwozy, najbardziej baliśmy się przy pokonywaniu drewnianych, śliskich drabinek, najlepiej bawiliśmy się na samych lodospadach.

Do wspinaczki niewiele trzeba, wiadomo im lepszy sprzęt, tym większy komfort. My walczyliśmy z pionem lodowych ścian używając sprzętu turystycznego (półbuty, raki wiązane, dwie dziabki do podpierania się na lodowcu — jedna z ostrzem do lodu). Ciężko bo ciężko, ale na wędkę się dało. Dane nam było również używanie lepszego sprzętu spod herbu Charlet Moser.

Sucha Bela jest krótką, ale przy podejściu treściwą doliną, której sporą cześć pokonuje się po drewnianych i stalowych drabinach, podestach i trawersami opatrzonymi w łańcuchy.
Dojście do Sokolej Doliny zajmuje więcej czasu (nieco ponad 2 godziny marszu) i jest łagodniejsze. Warto wstać wcześniej, by nie stać w kolejce do lodospadu.

Samo wspinanie to wielka frajda. Jak mamy dobre dziaby i porządne obuwie to jest to naprawdę spora przyjemność. Należy uważać, by nie dostać odłamami lodu w głowę (zwłaszcza asekurant). Spotkaliśmy wielu Słowaków i trzech Zakopiańczyków pokonujących lody na żywca. Na miejscu działają szkółki wspinaczki w lodzie, które zresztą licznie okupują lodospady. Ich uczestnicy w przerwie między wspinaniem rozgrzewają się różnymi mocnymi trunkami.

Zakwaterowanie w okolicy jest dosyć tanie, sporo tu kwater prywatnych, a ceny oscylują koło 25 złotych. Co prawda spotkaliśmy się z wariantem minimum (śliwowica + namiot) praktykowanym przez wspinaczy z Zakopanego (serdecznie pozdrawiamy!), ale osobiście woleliśmy kwaterę.

Informacje praktyczne:

Dojazd:
Istnieje kilka wariantów. Rejon oddalony jest tylko o godzinę jazdy samochodem od granicy polsko-słowackiej w Niedzicy/Łysa nad Dunajcem. Z Krakowa proponujemy przejazd przez to właśnie przejście, następnie przez Kezmarok skrótem omijającym Poprad w kierunku Spiskiej Nowej Wsi. Gdy dojedziemy do Spisskiego Stvrtoka pojawią się znaki na Słowacki Raj (docelowo do Podlesoka, gdzie znajduje się camping).

Topo & info

  • Przewodnik po Słowackim Raju Aleksandra Michalickiego i Juliusa Jakubca (http://lodowyraj.w.interia.pl/nowyprz.html),
  • Góry nr. 114, (www.gory.wyd.pl),
  • wspinanie.pl (http://www.wspinanie.pl/topo/slowacja/slowacki_raj/index.htm),
  • Lodowy Raj, czyli wspinanie w lodach Słowackiego Raju, (http://noga.eu.org/lodowspin.html),
  • Słowacki Raj (http://www.slovenskyraj.info/pl/index.html).

Mapy:

  • Slovensky Raj, Turisticka Mapa nr. 124, skala 1:50 000, VKU (www.vku.sk),
  • Słowacki Raj, mapa do druku po złożeniu: (http://www.slovenskyraj.info/pl/mapa/index.html).


 

Maras i Czarny na tropie…

[ 4 stycznia 2004, Krzysiek Walasek]

Przy okazji prowadzenia Wyprawy do Raju A1 zespół Ladziński-Kamiński odwiedził kilka murków w okolicach Kwidzyna.

[53 KB, 640 x 480] [104 KB, 480 x 640]

Na zdjęciach:
Sztumskie lasy w okolicach Borowego Młyna (fot. Marek Kilichowski) i Strzeż się pociągu! (fot. A. Kamiński).

Dodatkowe zdjęcia w galerii
 

Na pierwszy ogień poszła Strzelnica w „Sztumie”, która jak się okazało znajduje się przed tą miejscowością, w okolicy wsi Koniecwałd. W niej — jeśli jedziemy od strony Malborka — skręcamy w prawo, jeszcze przed autozłomem i jeziorkiem, dalej prosto, by przejechać przez tory czynnej linii kolejowej; wjeżdżamy w głąb lasu i po około 500 metrach skręcamy w prawo na niewielką polanę z pozostałością strzelnicy.

Murek jest łatwo dostępny od strony południowej. Większość ścian jest bardzo zniszczona, ale dobrze rokuje tył budynku — lity, dużo wyższy i oferujący możliwość zrobienia kilkudziesięciu dróg, zarówno klasycznych jak i hakowych.

Z kolei w okolicach Borowego Młyna odszukano dwa identyczne murki usytuowane w lesie przed wsią, po prawej stronie. Zbudowane z cegły są dość kruche i parchate, ale istnieje tu możliwość wytyczenia kilku linii. Trzeba jedynie uważać na pociągi.

Poza tym znaleziono jeszcze jeden, widoczny z drogi i chyba najatrakcyjniejszy obiekt. Zbudowany jest on z litego betonu; płynie pod nim rzeczka. Murek ma cztery, delikatne, pionowe ryski, idealnie nadające się do haczenia.

Okolice Kwidzyna oferują już całkiem sporo wspinania, ale największym problemem jest trudny dojazd w te strony (około 1 i 1/4 godziny spokojnym samochodem).
 


 
Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> 2004 >> [ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 9 | 10 | 11 ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl