murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

Artykuły (2/2004)

Puchar Pomorza „na żywo”

[21 lutego 2004, murki.pl ]

Zapis relacji z Koszalina — trzeciej eliminacji Pucharu Pomorza we wspinaczce sportowej.

[logo Puchar Pomorza] [logo Skałka]
[ Zobacz też WYNIKI zawodów, wszystkie komentarze, zdjęcia (z  relacji) i dodatkowe zdjęcia w galerii]

 

Sygnowanie i Bouldering

[17 lutego 2004, Robert Peru]

Wirus, nawyk, obsesja?

signare — (łac.) znaczyć, pieczętować
sygnatura — podpis, skrót podpisu, cyferka, znak, numer rozpoznawczy
sygnet — pierścień z wyrytym herbem albo monogramem, używany dawniej zamiast pieczęci do laku
sygnować — podpisywać, znaczyć (co czym)
bouldering — brrr… aż strach pomyśleć

Czy sygnowanie przedmiotów może być niebezpieczne? Czy to praktyczny nawyk, upośledzenie czy groźna obsesja? Oceńcie sami.

signum temporis

Redakcja m - - - - .pl dotarła do niepublikowanych wcześniej akt i dokumentacji medycznych oraz przeprowadziła rozmowę z człowiekiem, do którego sygnowanie przylgnęło jak drugie imię (lub nawet second-skin).

Do niedawna miejsce jego pobytu owiane było mgłą tajemnicy, pojawiał się znikąd …i równie niezauważenie znikał w mroku, z każdym dniem powiększając liczbę swoich ofiar i podpisów. O zgrozo! Jego morderczy pochód odbywał się szlakiem trójmiejskich bulerowni, ładowni, piwnic, garaży i miejsc związanych z niecnym procederem boulderingu…

Opinie naocznych świadków były rozbieżne jak przysłowiowy zez lecz dzięki zaangażowaniu dziesiątków korespondentów, rozsianych po całym świecie (od brudnych melin Las Vegas, przez favele Rio aż po polarne wody Morza Barentsa) udało się wytropić kryjówkę tego niebezpiecznego osobnika.

homo signum Szybka akcja naszych sił pokazała who’s the boy, who’s the man, a mieszanka szuwaxu i trutki na szczury z każdego kiziora robi potulnego baranka. Tylko dzięki temu udało się przeprowadzić niezbędne badania i rozmowę kontrolną (nie dajcie się zwieźć pozornej normalności i powierzchownej elokwencji pacjenta — to zasługa wyrafinowanych środków farmakologicznych i jego pokrętnej boulderowej psychiki):

m - - - - .pl: Czy potrafisz polizać własny łokieć? [to pytanie było konieczne do ustalenia progowej wartości zdolności umysłowych pacjenta; uwaga: pacjent próbując odpowiedzieć na pytanie złamał sobie obojczyk i odgryzł kawałek języka]
michał: uuuggghhhaaaaa…. bbuuaaaaa… [odgłosy szamotaniny]

m: Czy prawdą jest jakoby sygnowanie było obsesją twojego życia?
m: hmmmm… aaaaaa… chyba tak, tak, zdaje się, że tak mi się wydaje.

m: Po czym poznajesz, że oddajesz się swoim ulubionym zajęciom tzn.: boulderingowi i sygnowaniu?
m: mmm …. po pierwsze… stopy… zimne i mokre… cały czas na plecach na materacu… w objęciach toksycznej białej chmury.

m: Jeśli nie sygnowanie, to co?
m: siekiera… celować w podstawę czaszki… ćwiartować… posprzątać… wiadomości w tv.

m: Plany na przyszłość?
m: Zostać uśmiechniętym staruszkiem za sterami pojazdu marki Ursus-Bizon, toczyć uczone dysputy z małżonką na temat ostatniej ustawki Lechia Gdynia vs. Areczka Gdańsk…

Jak powiedział Dr H.: „Jego skrzywiona psychika i bełkotliwe wypowiedzi jak gangrena niszczą zdrową tkankę naszego wspinaczkowego kolektywu, a przypadłość ta zdefiniowana została jako jednostka boulderum signum profanum. Bouldering to wirus, który nie czyni nas silnymi ale tłustymi. A osoby cierpiące na tę dolegliwość zwane są Bulder-Monami (od zbitki słów Bouldering i Poke-Mon), sygnowanie zaś jest w porównaniu z tym dziecinną igraszką i nic nie znaczącym detalem.

Strzeżcie się, wirus może drzemać w każdym z was…


 

Zadbaj o skórę palców

[16 lutego 2004, Maciek Drozd]

Zbiór praktycznych porad na temat kosmetyki szpona — na podstawie doświadczeń własnych, często konsultowanych z innymi wspinaczami.

Kontuzje skóry nie są tak poważne jak np. stawów lub ścięgien, niemniej jednak czynią niekiedy sztukę chwytania niezwykle bolesną. Zdarta do krwi skóra może ranić uczucia estetyczne innych. Uszkodzony naskórek może prowadzić niekiedy do zakażenia. Wreszcie warto wspomnieć o kulturze –– o nie brudzeniu panelu czy też skały krwią. Warto więc o skórę dbać.

Skóra jest żywa, dlatego się szybko regeneruje. Panel i skała są szorstkie, dlatego zdzierają skórę z palców. Nasz organizm stara się zaadoptować do warunków zewnętrznych, czyli ścierania naskórka, poprzez przyspieszone odrastanie tkanki w drażnionych miejscach (opuszki, sąsiedztwa przegubów). Jeśli trening jest regularny, problem grubości skóry jest niewielki, bo narastający naskórek jest regularnie spiłowywany w kontakcie z szorstkim chwytem. Nie oznacza to bynajmniej, że w takiej sytuacji o pielęgnacji skórek w ogóle należy zapomnieć.

Niestety (albo na szczęście) skóry zwykle przyrasta więcej niż zdołamy zetrzeć na treningu. Jeśli trening jest nieregularny ale intensywny, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Skóra przyrasta po doznanym „pobudzeniu skałą” na relatywnie dużych powierzchniach palców. Ponieważ przyrost ten jest równomierny, może pozostać niezauważony. Jest on bardziej podatny na zerwanie ze skóry właściwej (boli), ponadto zmniejsza czucie. Gruby naskórek jest mało elastyczny, słabiej przepuszcza pot, więc łatwiej go zmiękczyć intensywnie trenując (i pocąc się). Wtedy łatwo go zerwać podczas kontaktu ze „skałą”. Gdy zdarzy się naderwanie lub widoczne przesunięcie takiej „twardej łatki” na palcu należy wkroczyć chirurgicznie: po zakończonym wspinie równo wyciąć całą ruchomą skórę –– i tak już nie przyrośnie –– dbając o staranne wykończenie krawędzi.

Na zielono zaznaczono miejsca najczęstszego grubienia naskórka.
 
To one domagają się papieru ściernego.
 
W czarnym kółku widoczna wyrwa po „twardej łatce”.

Zapobiec ranom można utrzymując grubiejący naskórek w odpowiedniej grubości i elastyczności. W kosmetyczce „władcy szpona” znaleźć się więc powinny:

  • papier ścierny lub pilniczek (do wyboru),
  • cążki do skórek,
  • odpowiedni krem.

Regularne, lecz nie nazbyt drastyczne szlifowanie jest najlepszą znaną mi metodą utrzymania w dobrej kondycji skóry palców. Wycinanie cążkami jest mniej eleganckie, bo pozostawia zadry na krawędzi cięcia, które to w przyszłości zaczną się dalej odrywać. Ponadto wycinana skóra będzie twarda nierównomiernie. Cążkami łatwiej dostać się za głęboko… Najchętniej używam papieru ściernego 80, drobniejszy się szybko zakleja.

W sytuacji odwrotnej, tzn. gdy skóry jest za mało (na skutek starcia jej o „skałę”, lub nieumiejętnej kosmetyki) pozostaje jedynie przerwa we wspinie na czas regeneracji (kilka dni). I tutaj pojawia się termin „skałowstręt”. To schorzenie polegające na znacznym niedoborze naskórka na opuszkach palców. Pojawia się na skutek częstego wyjeżdżania łapy z chwytu przy jednoczesnym dużym tarciu szponów o ścierniwo — zwłaszcza o sztuczne chwyty, ale też granit i piaskowiec. Znane są maści robiące dobrze na regenerację naskórka, ja ich nie używam, bo przy dobrym odżywianiu już po jednym dniu (góra dwóch) organizm sam doskonale załata powstałe ubytki. Zaś nieumiejętne stosowanie kosmetyki może proces ten spowolnić. Przykładowo, tłusty krem zatka pory skatowanej skóry i uniemożliwi jej oddychanie, co spowolni regenerację.

Kolejną ważną sprawą jest zachowanie elastyczności całej skóry palców. Istotne jest aby w dni odpoczynku odżywić i natłuścić skórę. Krem należy dobrać do własnych potrzeb i stanu zużycia skóry. Ja używam kilku różnych mazideł, m.in. kremu do stóp zawierającego mocznik –– zmiękcza on nieco zgrubiały naskórek. Warto też unikać kontaktu z substancjami silnie zasadowymi (jak np. chemia budowlana), czy kwasowymi, chlorem, itp. Niewskazane jest długotrwałe moczenie dłoni w wodzie (np. leżenie w wannie z gorącą wodą). Prowadzi to do maceracji, czyli rozmiękczenia naskórka przez wchłanianą przezeń wodę. Staje się on chwilowo miękki, a po wyschnięciu jeszcze bardziej twardnieje i wykazuje tendencje do odrywania się od skóry właściwej (o czym była mowa powyżej).

I jeszcze coś: zaraz po treningu należy dokładnie wyszczotkować ręce aby usunąć magnezję z porów skóry — aby mogła oddychać i się regenerować.


 
Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> 2004 >> [ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 9 | 10 | 11 ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl