murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

Aktualności (9/2001)

Rumia czysta i pachnąca

[30 września 2001, Krzysiek Walasek]

Jarek Kapuściński i Piotr Szuca wraz z Aniami: Szymoniak i Wieczyńską oraz desantem ze szkółki wspinaczkowej Elizy Kugler wyczyścili własnymi rękami całą ścianę! Chwała im za to! Rumia gotuje się na zalew wspinaczy - zima za pasem.


 

VI.1 w Lubonicach

[30 września 2001, Jerzy Kubinski]

Paweł Iwaniak podarował swój projekt Karolowi Małgorzewiczowi.

Droga prowadząca środkiem słonecznej płyty od strony strumyka przez całe lato była zabezpieczona pętelką na trzecim ringu. Ostatecznie jednak Paweł Iwaniak zrezygnował z pierwszeństwa i podarował projekt Karolowi Małgorzewiczowi, który jako pierwszy poprowadził drogę nadając jej — zgodnie z życzeniem autora — nazwę Różowa Landrynka.

Tego samego dnia Różową Landrynkę poprowadzili jeszcze Eliza Kugler, Piotr Szuca i Artur Polański (wszyscy troje OS). Droga w opinii prowadzących ma VI.1/1+, a największe trudności sprawia odnalezienie na ścianie chwytów oraz wpinka do ringów zjazdowych.

Przebieg drogi można obejrzeć w Przewodniku.


 

Puchar Polski - Szczecin

[24 września 2001, Artur Polański]

Krótkie sprawozdanie z zawodów w Szczecinie.

Szczecin po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Ogromne paczki żywnościowe, przepiękne miejsce noclegowe o bardzo wysokim standardzie, wspaniała impreza z przecudowną diaporamą i leszczem z rusztu, wspaniale ułożone drogi, przemiła obsługa zawodów. To wszystko i jeszcze więcej na długo pozostanie w pamięci zawodników, sędziów i organizatorów.

Nawet przelotne, choć mocne opady deszczu w sobotę, kiedy to rozegrano konkurencję na trudność, nie były w stanie zepsuć humoru uczestnikom zawodów. A przepiękne słońce w niedzielę, na czasówkach, zachęciło sporą publiczność do żywiołowego udziału w zawodach. Pokazowe biegi Tomka i Łukasza po mocno przewieszonej ścianie wzbudziły ogromne emocje. Dwie wiewiórki podpatrujące całe to zdarzenie zaczęły się ścigać na pobliskim drzewie zanosząc na czas żołędzie do swojej dziupli. Samotny chrząszcz, jakby wspominając sobotnie zmagania w konkurencji na trudność, dzielnie wspinał się na ogromną, jak dla niego, górę gruzu. Ekipa telewizyjna kręciła się jak bąk w pogoni za zawodnikami chcąc przeprowadzić z nimi wywiady (już chyba wszyscy słyszeli o tym, że była krótka relacja z zawodów w Panoramie).

Miejmy nadzieję, że za rok znów zobaczymy w Szczecinie czołówkę wspinaczy sportowych. A organizatorzy wśród oferowanych przez siebie atrakcji zorganizują po zawodach darmowy rejs jachtem po Zalewie dla wszystkich widzów i uczestników zawodów.

Konkurencja na trudność — kobiety

Miejsce Imię Nazwisko Elim. Finał
1 Iwona Gronkiewicz-Marcisz 43 66
2 Renata Piszczek 43 59
3 Emilia Gruszewska 23 48-
4 Aleksandra Taistra 28+ 47+
5 Edyta Ropek 26 42+

Konkurencja na trudność — mężczyźni

Miejsce Imię Nazwisko Elim. Finał Super
1 Marcin Wszołek Top Top 58
2 Tomasz Oleksy Top Top 38
3 Marcin Tomaszewski 38 61  
4 Filip Babicz 37 61  
5 Artur Deditius 37 57  
6 Piotr Szuca 38- 57-  
7 Rafał Bełzowski 33- 47  
8 Stanisław Tylek 37 43  
9 Marcin Bibro 33- 37  
10 Paweł Sikorski 27+    
11 Karol Małgorzewicz 24-    
12 Rafał Zakrzewski 23+    
13 Grzegorz Karolak 16    

Konkurencja na czas — kobiety

Miejsce Imię Nazwisko Elim. ½ Finał Finał
1 Renata Piszczek 63.32 58.03 31.37
2 Edyta Ropek 65.59 63.18 49.11
3 Iwona Gronkiewicz-Marcisz 79.65 69.46 67.24
4 Emilia Gruszewska 103.51 90.03 78.36
5 Aleksandra Taistra 122.40    

Konkurencja na czas — mężczyźni

Miejsce Imię Nazwisko Elim. ¼ Finał ½ Finał Finał
1 Tomasz Oleksy 31.35 28.46 32.35 26.55
2 Łukasz Muller 36.55 34.67 34.10 27.01
3 Marcin Wszołek 49.03 38.64 37.16 34.32
4 Marcin Bibro 45.48 37.36 37.83 34.69
5 Paweł Sikorski 47.62 46.50    
6 Marcin Tomaszewski 51.48 51.82    
7 Artur Deditius 53.41 58.31    
8 Grzegorz Karolak 60.40 59.29    
9 Rafał Zakrzewski 60.53      
10 Rafał Bełzowski 63.57      
11 Kamil Jaroszuk 64.86      
12 Stanisław Tylek 88.94      

 

Eliza poprowadziła Bąbelki

[24 września 2001, Piotr Szuca]

W niedzielę Eliza Kugler poprowadziła Bąbelki w Lubonicach. Ostatnie metry prowadzenia można obejrzeć na zdjęciach Przemka Wielickiego.

Eliza kończy prowadzenie Bąbelków (VI.4, nowa droga w Lubonicach). Zdjęcia Przemek Wielicki.

1024x768, 171 KB 1024x768, 156 KB 1024x768, 182 KB

 

Nowe projekty w Lubonicach

[18 września 2001, Jerzy Kubinski]

Maciek Mikołajczyk i Artur Polański jako pierwsi skończą prace nad nowymi projektami w Lubonicach.

Projekt Artura w Lubonicach. Projekt Artura w Lubonicach. Krótka drzemka pod kluczowymi trudno?ciami.

Lubonicach dobiegają końca prace nad nowymi projektami. Spośród szesnastu ubezpieczonych dróg sześć nie doczekało się jeszcze prowadzeń. Najbliższy prowadzenia jest Maciek Mikołajczyk, który prawie skończył już prace na małym, przewieszonym filarku od strony południowej. W sierpniu ubezpieczone zostały też Bąbelki (czekają tylko na prowadzenie Elizy Kugler) oraz tzw. droga politechniczna na ścianie północnej. Po pierwszych próbach TR na swoim projekcie jest już Artur Polański (na zdjęciach do drogi tej przymierza się Maciek). Kolejny — najstarszy projekt to mocno przewieszona droga Piotra Szucy, nad którą jej autor pracuje dosyć opieszale, ale być może zdąży przed zimą. Ostatni z projektów — wspaniała połoga płyta Pawła Iwaniaka, zostanie prawdopodobnie zakończony przez jakiegoś sprytnego wspinacza wiosną — na doprowadzenie sprawy do końca przez autora mało kto już liczy.


 

Skały 2001

[ 8 września 2001, Grzegorz Karolak]

Coś niecoś o trójmiejskim wspinaniu w skałkach w sezonie 2001

Sezon skałkowy powoli się kończy, a my jak dotąd usłyszeliśmy jedynie o paru ekstremalnie trudnych przejściach w wykonaniu trójmiejskich wspinaczy. Były to między innymi Wakacje z Dupami VI.6+ Zbynia Radeckiego, "bańka" Wozia ze Struziem na Idą Łysi VI.5+/6, czy Zaklęte Rewiry VI.5/5+ naszej Buni. Tymczasem nasze środowisko wspinaczkowe naprawdę nie próżnowało w tym sezonie i trójmiejskie dokonania nie kończą sie wcale na tych paru spektakularnych powtórzeniach. Podczas mojego prawie miesięcznego pobytu w skałkach (Rzędkowice, Podlesice) przez pole namiotowe przewinęło się koło 30 osób z Trójmiasta. Większość z nich nie robiła ekstremalnie trudnych RP, ale czy to jest ważne? Najważniejsze jest to, że czerpali ze wspinania taką samą przyjemność robiąc "swoje własne VI.7" faktycznie mające np. VI.2 czy 3. I tak postanowiłem napisać coś bliżej o dokonaniach nie tylko tych najlepszych, ale także tych z drugiej linii, dzielnie reprezentujących nasze Trójmiasto.

Na początek oczywiście kobiety. Nie sposób nie wymienić na I miejscu Emilii Gruszewskiej "Buni" po tak udanym sezonie jaki zaliczyła, najpierw prowadząc w maju drogę Hattin — Rzeź Templariuszy VI.5 RP, w czerwcu dorzuciła dwa czwarte miejsca w obu konkurencjach Gdańskiej Edycji Pucharu Polski, a w sierpniu utrzymała końcowe klamki na Zaklętych Rewirach VI.5/5+ RP, w międzyczasie zwycieżajac jeszcze na Mistrzostwach Wolnej Republiki Podlesickiej. Ponadto Prostowanie Henia VI.4 RP, Sposób na Zakwasy VI.3+ FLASH i Prostowanie Wariantów Klasycznych VI.3+/4 RP to też nie byle co. Nic dodać nic ujać. Oby tak dalej Bunia!

Tuż obok swoje umiejetności prezentowały Marta "Pami" Czepukojć, Ania "Ruda" Andruszkiewicz i Ania Wieczyńska. "Pami" zabrakło troche dobrej pogody, a pewnie padłby Telewizor VI.3+, no ale nic straconego, bo udało sie załoić Płonącą Żyrafę VI.2+/3 RP, Prostowanie Horyzontów VI.2 OS, Moje Fałdy Tłuszczu VI.2+ RP oraz Indian z Kielc VI.2 RP — tak trzymać.
Nasza "Ruda" przebiegła się w Podlesicach po Małym R VI.3 RP, po czym trzymała nas w niepewności aż do ostatniego dnia, kiedy to padł wreszcie Sen Soltysa VI.3 RP i mogła spokojnie udać się z powrotem do Trójmiasta. Natomiast "Mala Ania" po raz pierwszy odwiedziła Rzędkowice i jak na początek spisała się całkiem nieżle prowadząc Moje Fałdy Tłuszczu VI.2+ RP i mało brakowało, a dorzuciłaby jeszcze Myśliwych z Jurgowa VI.2+ RP, ale nie utrzymała ostatniego chwytu i musiała odpuścić. Głowa do góry Aniu! jeszcze tam wrócisz.

Teraz przejdżmy do liczniejszej grupy, a mianowicie do meżczyzn. W czołówce plasuja się takie osoby jak Zbyniu "Mammut" Radecki, Marcin "Woziu" Woźniak oraz Michał "Struziu" Struzik. Tuż za nimi umiejetności w skałach testowali Kuba "Młody" Szumiłło, Krzysiu "Bubu" Gołębiewski, Grzegorz "Żółw" Karolak, Kuba "Jesus" Grzegulski, Paweł "Pawlik" Kotarba, Jarek "Jaro" Synakiewicz, Krzysiek "Długi" Kreja, Adam "Wally" Walentynowicz, Piotrek "Grociu" Grotowski, Paweł Pażdzior, Marcin, … i inni ktorych po prostu nie było mi dane spotkać.

O Zbyszku to już jest tak głośno, że nie wiem czy jak coś o nim napiszę to kogoś jeszcze czymś doinformuję :)) Drogi takie jak Wakacje z Dupami VI.6+ RP i Grek Korba VI.5 RP (ponoć po jednej wędce) mówią same za siebie. 15 sierpnia dorzucił jeszcze drugie miejsce na Mistrzostwach Wolnej Republiki Podlesickiej, pokonując parę naprawdę mocnych nazwisk. Gratulacje Zbynio!
PS. Ciekawe, czy już zbudowałeś w domu Wszystko na sprzedaż VI.7+ :))

Woziu po rozprawieniu sie z drogą Idą Łysi VI.5+/6 RP uderzył na Zaklęte Rewiry VI.5/5+ RP, a kiedy i tu nie napotkał znacznego oporu skierował swoje silne szpony na Wściekłe Psy VI.6+ i pewnie wszystko zakończyłoby się pomyślnie gdyby nie "perfidny sabotaż" ze strony Struzia, który udostępnił mu maszynkę i podpuścił do obcięcia się na łyso. W tym wlaśnie momencie słońce przestało cieszyć Marcina, a co więcej, stało się jego największym wrogiem. Jednak to jeszcze nie koniec, Woziu ciągle był w skałach kiedy wyjeżdżałem, więc sprawa podejścia do drogi jest wciąż otwarta. Niech moc będzie z tobą "Star Trek" :)))). O ile dobrze pamiętam to Marcin błysnął jeszcze On sightem na Sposobie na Zakwasy VI.3+ OS w Podlesicach, wspiął się na Manituę VI.4 RP oraz zadzwonił na Telefonie VI.3 RP w Rzędkach.

Jeżeli chodzi o Struzia to chyba tylko brak pewności siebie zatrzymał go przed poprowadzeniem Greka Korby VI.5 w Podlesicach. Michał wcześniej, podobnie jak Woziu, rozprawił się z drogą Idą Łysi VI.5+/6 RP i kiedy ostatnio dorzucił jeszcze do swojego dorobku linię Porozmawiajmy o kobietach VI.4+/5 RP to już było jasne jaką siłą i dynamiką Struziu dysponuje. I aż strach myśleć co by mogło paść gdyby nie jego fatalne zainteresowanie się drogą P-Ching VI.4+ RP w Rzędkowicach. Droga padła, ale niestety razem ze ścięgnem lewego fakera i tyle sie Michał powspinał. Potem jeszcze tylko upojny wieczór w "Barze pod Skałką" i muszę przyznać, że lepiej szło Struziowi na Korbie niż w drodze powrotnej do namiotu. Kto widział ten wie :)))

Czas na "Młodego", któremu chyba dobrze zrobił wyjazd do Arco i Paklenicy. Wpadł do Rzędek tak rozwspinany, że było czego zazdrościć. Strzelcy Podhalańscy VI.3/3+ RP, Prostowanie Wariantów Klasycznych VI.3+/4 RP, Magnezjówka VI.2+ OS i o maly włos padłoby jeszcze Prostowanie Henia VI.4, a to wszystko dosłownie w ciągu paru dni. Dodajmy do tego jeszcze jego niedawne przejścia w Podlesicach, takie jak Strzał w dziesiątke VI.4 RP i Prostowanie Sprawdzianu z Refleksu VI.4+ RP oraz jego parę osiągnięć za granicą i już możemy coś niecoś powiedzieć, kto tu nam wyrasta. Wolę nie myśleć co by jeszcze mogło paść gdyby tylko Kuba nie był zmuszony wracać do szkoły.

Natomiast "Bubu" odwiedził skałki wraz ze swoim kuzynem "Pawlikem". Oboje z niespożytą mocą i wielką bułą, już pierwszego dnia ruszyli sie wspinać. Krzysiu rozgrzał sie na Małym R VI.3 RP, żeby dosłownie parę minut póżniej wspiąć się na Miłość w Windzie VI.3+ RP, a cały dzień zamknął jeszcze Strzałem w dziesiątke VI.4 RP. Paweł już po kilku dniach rozprawił się ze swoim niedawnym problemem jakim było Prostowanie Świni VI.3 RP oraz dorzucił do tego drogę Jacka Czecha Telefon VI.3 RP. Z pewnością padłby jeszcze Magnetowid VI.3+ gdyby tylko "Wrzątek" nie musiał jechać w Taterki :)) Tydzień póżniej w jego ślady poszedł "Jaro", dzwoniąc uprzednio na Telefonie VI.3 RP. Wstał o 5 rano, spakował się i tyle go widzieli :) Krzysiu zaś machnął jeszcze Strzelców Podhalańskich VI.3/3+ RP oraz zapowiedział odwiedzić południe Polski pod koniec września, więc kto wie co jeszcze padnie… Chwila, chwila, z najnowszych doniesień dowiedziałem się, że "Pawlik" wyskoczył jeszcze w rzędkowickie skałki na weekend (4.X - 8.X) i zakosił w końcu swój Magnetowid VI.3+ RP oraz wciagnął nosem Magnezjówkę VI.2+ OS i Prostowanie Horyzontów VI.2 RP.No no…

Żółw jakby chcąc sobie odbić za zeszłoroczny dość krótki pobyt w skałach w tym roku spedził łącznie lekko ponad miesiac. Najpierw Sokoliki, później Podlesice, żeby na końcu wylądować w Rzędkach. Pogoda nie zawsze dopisała, ale nawspinać się można było dość dużo. Myśliwi z Jurgowa VI.2+ FLASH, Prostowanie Wariantów Klasycznych VI.3+/4 RP, Powrót Henia VI.3+ RP i Prostowanie Henia VI.4 RP, Czas Odlotów VI.4 RP, Preludium VI.4 RP, Strzał w dziesiątke VI.4 RP, oraz Włócznia Św.Maurycego VI.4/4+ RP to tylko niektóre z jego przejść w tym roku. Póki co zapowiada się ostry trening przez zimę i ciekawe co puści w przyszłym sezonie…

O bardzo dobrym sezonie na pewno może powiedzieć jeszcze Kuba, który tego maja dopiero pierwszy raz ogladał polski wapień. "Jesus" ma już na koncie takie drogi jak: Myśliwi z Jurgowa VI.2+ RP, Telefon VI.3 RP, Sen Sołtysa VI.3 RP oraz Magnetowid VI.3+ RP. Nie chce zapeszać, ale jak Kubuś przyłoży się do treningów na PG to może zaprezentować naprawde wyśmienitą formę w przyszłym roku. Oby tylko nie zgubiły go te tanie wina… :)))

Pawełek Pażdzior zawitał w rzędkowickie skałki wraz z przemiłą Agnieszką, a jego łupem padło Szczęść Boże VI.2 RP,oraz Urodzony 9-ego września VI.2+ TR i Hakkuna Matata VI.2+ TR. Paweł należy do grona łojantów z polibudy, więc zapewne przez zimę nie będzie się obijać i w przyszłym sezonie pokaże nam na co go tak naprawdę stać…

No i to by było na tyle. Na pewno wiele osób i przejść pominąłem i bardzo za to przepraszam. Następnym razem postaram się dotrzeć do większej ilości informacji.
NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI podczas zimowego ładowania!!! — Do następnego razu.


 

Skały - ostatnie powtórzenia

[ 6 września 2001, Artur Polański]

Sierpniowe żniwa: Bunia odczarowała Zaklęte Rewiry, VI.5/5+, Podlesice. Kuba Szumiło (lat 15) zrobił OS dwie drogi VI.2+, Kira, Nago, Arco i Magnezjówka, Rzędkowice.

Rodzinne porachunki - to podtytuł lipcowych wiadomości ze skał. Mirek Szumiło i Kuba Szumiło (syn, lat 15) poprowadzili w stylu RP Prostowanie Sprawdzianu z Refleksu, VI.4+, na Głowie Cukru, na Kołoczku, w Podlesicach. To już druga tak trudna droga Kuby. Ciekawe co jeszcze wymyślą panowie Szumiło?

Wspaniałe wakacje w lipcu w Podlesicach spędzał Zbyszek Radecki razem z Gosią. Zimowe ładowanie nie poszło na marne. Padły Wakacje z Dupami, VI.6+. Gratulacje!

Padła też niesamowita hakówka Polski Muppet Show, A3, na Ministrancie w Tatrach, największy okap w Tatrach Wysokich poprowadzony przez Marka Ziółkowskiego i Andrzeja Wójcickiego.

W maju, Wielki Woziu poprowadził Zaklęte Rewiry VI.5/5+ (Mur Wyklętych) i zrobił drogę Idą Łysi, VI.5+/6.

Skoczny Struzik też uporał się z Łysymi. Brawo! Ciekawe co jeszcze zrobią nasi Łysole?

Na początku maja, Bunia, chylę czoła, poprowadziła drogę Hattin – Rzeź Templariuszy, VI.5 (w Podlesicach).


 

Rumia zaprasza 2!

[ 3 września 2001, Krzysiek Walasek]

Od początku roku szkolnego ściana w Rumi "pracuje" normalnie (poniedziałek - piątek 16:00 - 21:30, sobota - trzeba się umówić). Jak zawsze gdy jest zamknięta sala poszukujemy x. Stefana lub x. Krzysztofa (telefony: 7713122 oraz 6710122).


 
Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> 2001 >> [ 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 ]  
 

© murki.pl 2000–2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl