murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

[21 października 2001, Arkadiusz Kamiński]

El Chorro

Dokąd pojechać zimą? Bunia i Woziu proponują El Chorro. Ładne zdjęcia, polecamy.

Motywacja

Każdej zimy aktywność wspinaczkowa — przynajmniej w Trójmieście — lekko przymiera. Łojanci czekają z utęsknieniem na pierwsze oznaki wiosennej pogody, aby w końcu poczuć pod opuszkami coś innego niż sklejkę i sztuczne chwyty.
Jest oczywiście antidotum na znużenie i monotonię — wyjazd na DUŻĄ ścianę (taką jak RENI SPORT), zawody na „Polibudzie”, albo… skały! Właśnie. Ach te skały… Któż miał by tyle czasu i pieniędzy (jednego albo drugiego — albo wszystkiego razem!), żeby skorzystać z wygrzanych słońcem ścian odległych rejonów? Zdarza się, ale chyba każdy przyzna że rzadko. To właśnie był dla mnie i Wozia jeden z bardziej motywujących argumentów.

Cel

Mieliśmy dużo koncepcji, z których ostatecznie wykluł się plan uderzenia do El Chorro. Dlaczego? Stwierdziliśmy, że miejsce jest egzotyczne, leży bardzo, bardzo daleko, a przede wszystkim oferuje mnóstwo wspinania.

Podróż

Przygody, nużąca, kilkunastoma środkami lokomocji, no i… 3-dobowa!
Camino Del Rey — pierwsze wrażenie z oglądania ścian było piorunujące. Kilometry kwadratowe wspinu, bajeczne formacje i — co bywa rzadkością w rejonach sportowych — ekspozycja powodująca, że żołądek krzyczy: „odłóż mnie na miejsce!”. Przechadzka promenadą przez miejscowych zwaną el camino była niezłym zastrzykiem adrenaliny. Niepozornej, betonowej ścieżce, zawieszonej kilkaset metrów nad dnem wąwozu, brakowało paru elementów (dziury w betonie, brak barierek), jednak po kilku przejściach stała się naszym codziennym deptakiem w drodze na wspin. W zasadzie nie mieliśmy innego wyjścia. I tak zaczęła się nosotros escalada español.

Wspinanko

Bardzo różnorodne. Od jedno- i kilkuwyciągowych pionów startujących z promenady (el camino) i z dna wąwozu (ekspozycja PRZEpetarda!), przez lekko przewieszone (15%–25%) długie pasaże w mocno urzeźbionej skale, aż po przewieszenia (30%–45%) i dachy obfitujące w słynne hiszpańskie tufas (kaloryferki skalne). Dla mnie ciekawostką były wielowyciągówki zaczynające się w jaskini (L1: 50%, L2: 40%, itd.).

Sektory na terenie El Chorro są mocno rozrzucone, więc budząc się musisz stwierdzić, czy dziś decydujesz się na „zapinanie łódek”, czy może „ciągnięcie z buły” — wybór dość istotny, oszczędzający czas i siły.

Miasteczko

Sielska atmosfera. Kilka bielonych domów, stacja i sklepik, schronisko dla łojantów i dużo pięknych psów pasterskich, charakterystycznych dla hiszpańskich wzgórz. Jedną z rzeczy, których nie można nie spróbować będąc we wiosce jest el pan moreno — tradycyjny andaluzyjski chlebek, prawdopodobnie z mąki kukurydzianej, który my byliśmy w stanie pochłonąć w drodze powrotnej ze sklepu do namiotu.

Ludzie

Hiszpanie to bardzo charakterystyczny naród. Potrafią być uprzedzająco przyjaźni i uprzejmi. Do momentu, gdy „biznes”, na który liczyli w związku z tobą okazuje się nie być wcale „biznesem”. Wtedy ognisty temperament wprost maluje im się na twarzach, które zdają się krzyczeć: zejdź mi z drogi, bo zrobię coś złego, nad czym sam nie jestem w stanie zapanować!.
Jest to jednak przywara, którą można pokochać — nam się udało.
I… z pewnością to nie była moja ostatnia wizyta na Półwyspie Iberyjskim. Wrażeń w czasie ponadmiesięcznej podróży było naprawdę pod dostatkiem, o czym polecam się przekonać jadąc tam samemu! Zapewniam, że warto!

Zamiast praktycznych informacji

Jeśli ktoś nie wie, jak i czym dojechać do Hiszpanii służę radami opartymi o bogate (i nie zawsze przyjemne) doświadczenia. Zresztą o El Chorro tyle już napisano przede mną, że dawanie wskazówek praktycznych mija się z celem.


 

Opinie

+ DODAJ swoją opinię

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych opinii. Twoja może być pierwsza…
 
 
Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> 2001 >> Październik   
 

© murki.pl 2000–2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl