murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

[16 lutego 2004, Maciek Drozd]

Zadbaj o skórę palców

Zbiór praktycznych porad na temat kosmetyki szpona — na podstawie doświadczeń własnych, często konsultowanych z innymi wspinaczami.

Kontuzje skóry nie są tak poważne jak np. stawów lub ścięgien, niemniej jednak czynią niekiedy sztukę chwytania niezwykle bolesną. Zdarta do krwi skóra może ranić uczucia estetyczne innych. Uszkodzony naskórek może prowadzić niekiedy do zakażenia. Wreszcie warto wspomnieć o kulturze –– o nie brudzeniu panelu czy też skały krwią. Warto więc o skórę dbać.

Skóra jest żywa, dlatego się szybko regeneruje. Panel i skała są szorstkie, dlatego zdzierają skórę z palców. Nasz organizm stara się zaadoptować do warunków zewnętrznych, czyli ścierania naskórka, poprzez przyspieszone odrastanie tkanki w drażnionych miejscach (opuszki, sąsiedztwa przegubów). Jeśli trening jest regularny, problem grubości skóry jest niewielki, bo narastający naskórek jest regularnie spiłowywany w kontakcie z szorstkim chwytem. Nie oznacza to bynajmniej, że w takiej sytuacji o pielęgnacji skórek w ogóle należy zapomnieć.

Niestety (albo na szczęście) skóry zwykle przyrasta więcej niż zdołamy zetrzeć na treningu. Jeśli trening jest nieregularny ale intensywny, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Skóra przyrasta po doznanym „pobudzeniu skałą” na relatywnie dużych powierzchniach palców. Ponieważ przyrost ten jest równomierny, może pozostać niezauważony. Jest on bardziej podatny na zerwanie ze skóry właściwej (boli), ponadto zmniejsza czucie. Gruby naskórek jest mało elastyczny, słabiej przepuszcza pot, więc łatwiej go zmiękczyć intensywnie trenując (i pocąc się). Wtedy łatwo go zerwać podczas kontaktu ze „skałą”. Gdy zdarzy się naderwanie lub widoczne przesunięcie takiej „twardej łatki” na palcu należy wkroczyć chirurgicznie: po zakończonym wspinie równo wyciąć całą ruchomą skórę –– i tak już nie przyrośnie –– dbając o staranne wykończenie krawędzi.

Na zielono zaznaczono miejsca najczęstszego grubienia naskórka.
 
To one domagają się papieru ściernego.
 
W czarnym kółku widoczna wyrwa po „twardej łatce”.

Zapobiec ranom można utrzymując grubiejący naskórek w odpowiedniej grubości i elastyczności. W kosmetyczce „władcy szpona” znaleźć się więc powinny:

  • papier ścierny lub pilniczek (do wyboru),
  • cążki do skórek,
  • odpowiedni krem.

Regularne, lecz nie nazbyt drastyczne szlifowanie jest najlepszą znaną mi metodą utrzymania w dobrej kondycji skóry palców. Wycinanie cążkami jest mniej eleganckie, bo pozostawia zadry na krawędzi cięcia, które to w przyszłości zaczną się dalej odrywać. Ponadto wycinana skóra będzie twarda nierównomiernie. Cążkami łatwiej dostać się za głęboko… Najchętniej używam papieru ściernego 80, drobniejszy się szybko zakleja.

W sytuacji odwrotnej, tzn. gdy skóry jest za mało (na skutek starcia jej o „skałę”, lub nieumiejętnej kosmetyki) pozostaje jedynie przerwa we wspinie na czas regeneracji (kilka dni). I tutaj pojawia się termin „skałowstręt”. To schorzenie polegające na znacznym niedoborze naskórka na opuszkach palców. Pojawia się na skutek częstego wyjeżdżania łapy z chwytu przy jednoczesnym dużym tarciu szponów o ścierniwo — zwłaszcza o sztuczne chwyty, ale też granit i piaskowiec. Znane są maści robiące dobrze na regenerację naskórka, ja ich nie używam, bo przy dobrym odżywianiu już po jednym dniu (góra dwóch) organizm sam doskonale załata powstałe ubytki. Zaś nieumiejętne stosowanie kosmetyki może proces ten spowolnić. Przykładowo, tłusty krem zatka pory skatowanej skóry i uniemożliwi jej oddychanie, co spowolni regenerację.

Kolejną ważną sprawą jest zachowanie elastyczności całej skóry palców. Istotne jest aby w dni odpoczynku odżywić i natłuścić skórę. Krem należy dobrać do własnych potrzeb i stanu zużycia skóry. Ja używam kilku różnych mazideł, m.in. kremu do stóp zawierającego mocznik –– zmiękcza on nieco zgrubiały naskórek. Warto też unikać kontaktu z substancjami silnie zasadowymi (jak np. chemia budowlana), czy kwasowymi, chlorem, itp. Niewskazane jest długotrwałe moczenie dłoni w wodzie (np. leżenie w wannie z gorącą wodą). Prowadzi to do maceracji, czyli rozmiękczenia naskórka przez wchłanianą przezeń wodę. Staje się on chwilowo miękki, a po wyschnięciu jeszcze bardziej twardnieje i wykazuje tendencje do odrywania się od skóry właściwej (o czym była mowa powyżej).

I jeszcze coś: zaraz po treningu należy dokładnie wyszczotkować ręce aby usunąć magnezję z porów skóry — aby mogła oddychać i się regenerować.


 

Opinie

+ DODAJ swoją opinię

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych opinii. Twoja może być pierwsza…
 
 
Na początek strony Strona główna >> [ Wprowadzenie | Praktyczne informacje | Archiwum | Przewodniki | Galeria ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl