murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

[17 lutego 2004, Robert Peru]

Sygnowanie i Bouldering

Wirus, nawyk, obsesja?

signare — (łac.) znaczyć, pieczętować
sygnatura — podpis, skrót podpisu, cyferka, znak, numer rozpoznawczy
sygnet — pierścień z wyrytym herbem albo monogramem, używany dawniej zamiast pieczęci do laku
sygnować — podpisywać, znaczyć (co czym)
bouldering — brrr… aż strach pomyśleć

Czy sygnowanie przedmiotów może być niebezpieczne? Czy to praktyczny nawyk, upośledzenie czy groźna obsesja? Oceńcie sami.

signum temporis

Redakcja m - - - - .pl dotarła do niepublikowanych wcześniej akt i dokumentacji medycznych oraz przeprowadziła rozmowę z człowiekiem, do którego sygnowanie przylgnęło jak drugie imię (lub nawet second-skin).

Do niedawna miejsce jego pobytu owiane było mgłą tajemnicy, pojawiał się znikąd …i równie niezauważenie znikał w mroku, z każdym dniem powiększając liczbę swoich ofiar i podpisów. O zgrozo! Jego morderczy pochód odbywał się szlakiem trójmiejskich bulerowni, ładowni, piwnic, garaży i miejsc związanych z niecnym procederem boulderingu…

Opinie naocznych świadków były rozbieżne jak przysłowiowy zez lecz dzięki zaangażowaniu dziesiątków korespondentów, rozsianych po całym świecie (od brudnych melin Las Vegas, przez favele Rio aż po polarne wody Morza Barentsa) udało się wytropić kryjówkę tego niebezpiecznego osobnika.

homo signum Szybka akcja naszych sił pokazała who’s the boy, who’s the man, a mieszanka szuwaxu i trutki na szczury z każdego kiziora robi potulnego baranka. Tylko dzięki temu udało się przeprowadzić niezbędne badania i rozmowę kontrolną (nie dajcie się zwieźć pozornej normalności i powierzchownej elokwencji pacjenta — to zasługa wyrafinowanych środków farmakologicznych i jego pokrętnej boulderowej psychiki):

m - - - - .pl: Czy potrafisz polizać własny łokieć? [to pytanie było konieczne do ustalenia progowej wartości zdolności umysłowych pacjenta; uwaga: pacjent próbując odpowiedzieć na pytanie złamał sobie obojczyk i odgryzł kawałek języka]
michał: uuuggghhhaaaaa…. bbuuaaaaa… [odgłosy szamotaniny]

m: Czy prawdą jest jakoby sygnowanie było obsesją twojego życia?
m: hmmmm… aaaaaa… chyba tak, tak, zdaje się, że tak mi się wydaje.

m: Po czym poznajesz, że oddajesz się swoim ulubionym zajęciom tzn.: boulderingowi i sygnowaniu?
m: mmm …. po pierwsze… stopy… zimne i mokre… cały czas na plecach na materacu… w objęciach toksycznej białej chmury.

m: Jeśli nie sygnowanie, to co?
m: siekiera… celować w podstawę czaszki… ćwiartować… posprzątać… wiadomości w tv.

m: Plany na przyszłość?
m: Zostać uśmiechniętym staruszkiem za sterami pojazdu marki Ursus-Bizon, toczyć uczone dysputy z małżonką na temat ostatniej ustawki Lechia Gdynia vs. Areczka Gdańsk…

Jak powiedział Dr H.: „Jego skrzywiona psychika i bełkotliwe wypowiedzi jak gangrena niszczą zdrową tkankę naszego wspinaczkowego kolektywu, a przypadłość ta zdefiniowana została jako jednostka boulderum signum profanum. Bouldering to wirus, który nie czyni nas silnymi ale tłustymi. A osoby cierpiące na tę dolegliwość zwane są Bulder-Monami (od zbitki słów Bouldering i Poke-Mon), sygnowanie zaś jest w porównaniu z tym dziecinną igraszką i nic nie znaczącym detalem.

Strzeżcie się, wirus może drzemać w każdym z was…


 

Opinie

+ DODAJ swoją opinię

  • tu byłem, Michu (michu, 2004-02-19 13:17)
    sorki ale nie mogłem sie powstrzymać, tony halik
  • Re: tu byłem, Michu (emzet, 2004-02-20 23:15)
    elo ziom co tam w wielkopolsce ??
  • Re: Re: tu byłem, Michu (tony halik, 2004-02-26 12:11)
    nie no widze że nawet jakbym sie za zorro przebrał, to zostałbym rozpoznany :) spox leci

 
 
Na początek strony Strona główna >> [ Wprowadzenie | Praktyczne informacje | Archiwum | Przewodniki | Galeria ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl