murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

[14 czerwca 2004, Pablo Houdini & Robert Peru]

Przewieszki Picnic

Detektyw Rutkowski jak zwykle miał rację. Jego ludzie od miesięcy zbierali informację o planowanej akcji. Wiedzieli kto z kim, którędy, jak długo i po ile. Nie wiedzieli tylko jednego — GDZIE! Przewieszki… to słowo skręcało trzewia detektywa niczym niestrawiony Döner z wieczornego uboju.

Była środa, 9 czerwca 2004 roku godzina 23:20, do akcji pod kryptonimem „BALD-A-CHIM” zostało niecałych 40 minut. Dokładnie o godzinie 00:00, 10 czerwca 2004 roku ludzie Rutkowskiego rozlokowani po całym Trójmieście otworzyli zalakowane koperty ze szczegółowymi instrukcjami. Ich zadanie wydawało się z pozoru banalne i szablonowe… lecz właśnie wtedy na szachownicy zdarzeń pojawiły się nieznane figury i nowe warianty gry.

WIĘKSZOŚĆ uczestników.

Oto fakty, które udało się nam zgromadzić:

Godzina 10:30: niepozorny osobnik opuszcza lokal mieszkalny w Gdyni-Karwinach i udaje się w kierunku ulicy Chwaszczyńskiej. Sąsiedzi znają go jako Pana Sebastiana, spokojnego, uśmiechniętego staruszka z uregulowanym czynszem i stosunkiem do służby wojskowej, nie wiedzą, że to właśnie Doktor (znany także jako Sahib Mama lub Seb Egipcjanin).
W tym samym czasie w okolicach Oksywia z post-alkoholowego snu budzi się znany trójmiejski kompozytor. Antonio, bo o nim mowa, choć jeszcze o tym nie wie, dokona tego dnia niemożliwego. Jednak o tak wczesnej porze po głowie tułają mu się tylko dwie myśli — ubikacja i suplementacja.

Obydwaj mają ważne zadanie: muszą bezpiecznie przetransportować Zeda do Wrzeszcza — tylko on wie, jak trafić na miejsce spotkania, bo tylko on posiada ukrytą pod skórą mapę z legendarnym mikrochipem wyprodukawanym w Fabryce Traktorów gdzieś na stepach Mongolii. Zadanie jest o tyle trudne, że Zed nie jest jeszcze w pełni oswojony i mógłby stanowić zagrożenie dla przypadkowych przechodniów. Przy tym wzroście i zasięgu ramion nawet Antonio mógłby ucierpieć. Dlatego Doktor ma ze sobą podręczną apteczkę, której nie zawaha się użyć gdyby Zed wymknął się spod kontroli.

Tymczasem w Gdańsku grupa operacyjna nr 2, tzw. „dwójeczka”, rozpoczyna przygotowania do akcji, ładowane są akumulatory i oliwione rowerowe łańcuchy (śmiertelna broń w rękach kiziorów z Dolnego Miasta).

Zbyszko i Doktor. Na czele „dwójeczki” stoi Zbyszko BossGdańska (nie mylić z tym z Bogdańca), przez wielu uznany za zaginionego w akcji lub wręcz skasowanego. To właśnie od niego Antonio otrzyma informację, w jaki sposób dopaść i pokonać Ankietera.

Godzina 11:00: Doktor spotyka się z Antonio w centrum Gdyni. Rozpoczynają mordercze podejście do miejsca zamieszkania Zeda.
W tym samym czasie na rubieżach Trójmiasta krąży czarna Wołga z posiłkami — jest trzecią i jedyną bezpieczną ekipą. Wszyscy ludzie Rutkowskiego są daltonistami i nawet gdyby ktoś im powiedział, że widzi czarną Wołgę niewiele by to pomogło. Wołga ma dla zmyłki żółty pustynny kamuflaż, tak by kolorem i kształtem przypominała włoską produkcję z fabryki FSO.

Godzina 11:20: Doktor i Antonio wchodzą do domu Zeda. Nie zastają go w żadnym z pomieszczeń, przeczuwają najgorsze. Jeszcze jedno miejsce zostało nie sprawdzone — legendarna jaskinia, tzw. kanciapa. Stało się najwidoczniej najgorsze, wróg ich uprzedził — Zed leży nieruchomo obejmując dziwny malutki materacyk — za mały by na nim spać, za duży by schować go do plecaka i bezgłośnie powtarza: miazga, miazga, miazga. Doktor pokonując wstręt przykłada dwa palce do całkowicie zaślinionej szyi Towarzysza Broni (dobrze, że Broni tego dnia nie było w domu), wyczuwa puls, jest jeszcze szansa.

Godzina 11:25: Doktor podejmuje błyskawiczną decyzję, sprawnym ruchem rozcina tył koszuli Zeda, rzuca porozumiewawcze spojrzenie na Antonia, który bez słowa otwiera apteczkę i posłusznie czeka na instrukcje.
Rozpoczynają operację „WAY-CUP-NYGA”. Wybierają najgrubszy przewód na plecach i zakładają wenflon, muszą pakować wszystko dożylnie jeśli chcą go uratować. W tej dziedzinie Doktor jest profesjonalistą, bez wahania rzuca nazwy poszczególnych specyfików: 10 mg HMB, 15 mg BCAA, 100 mg Thermy itp. — po blisko pół godzinnej akcji Zed wstaje, nie wie jeszcze gdzie jest, ale za to wie dokąd ma iść… i wciąż kurczowo trzyma mały materacyk.

— Masz mapę, możesz iść?! — rzuca Antonio. Doktor daje rozkaz do wymarszu.
Wychodząc z kanciapy Doktor próbuje wyszarpnąć Zedowi materacyk (nie chce by rzucał się w oczy na ulicach Trójmiasta) — w odpowiedzi słyszy warczenie i złowieszcze pomruki… odpuszcza. Cała trójka wychodzi zabierając grabie i resztę ciężkiego sprzętu koniecznego do wykonania zadania.

EPILOG

Zbyszko pokazuje. Godzina 12:00: na gdańskich wzgórzach morenowych „dwójeczka” rozpoczyna podejście do strefy zrzutu. Zaczynają się starcia z ekipą detektywa, są pierwsze ofiary. Przedział SKM, gdzie siedzi trójka podejrzanych osobników pustoszeje — dziwny obiekt trzymany w objęciach przez jednego z nich skłonił ludzi do wyjścia. Wołga dokonuje kolejnego tankowania. Zbyszko osaczony przez ludzi detektywa wywija rowerowym łańcuchem masakrując kolejnych przeciwników…

Kim jest zagadkowy kierowca Wołgi?
Czy Antonio dopadnie Ankietera?
Jaką tajemnicę kryje materacyk Zeda?
Czy czarna Wołga „zgubi ogon” i dotrze na miejsce akcji?

Na te — i wiele innych pytań — odpowiedź już wkrótce, w drugiej części raportu. Wskazówki do rozwiązań — w galerii


 

Opinie

+ DODAJ swoją opinię

  • foty z picnic (sunnybaby, 2004-06-14 17:14)
    Niezłe plecki ma ten wasz Zbyszko …. :)
  • Re: foty z picnic (emzet, 2004-06-14 22:22)
    "… wszystko dla mięśni i panienek "
  • Re: foty z picnic (yuzeff, 2004-06-14 22:35)
    chcialabys miec takie, co?
  • Re: foty z picnic (kraszan, 2004-06-14 22:39)
    niech przyrost sily i masy niema sobie równych !!!! "życie jest zbyt krótkie by być małym"
  • Re: foty z picnic (qcyk, 2005-10-27 22:29)
    Moze to po czasie ale zazdroszcze wam takiej licznej ekipy :)) POZDRAWIAM I POWODZENIA ZYCZE

 
 
Na początek strony Strona główna >> [ Wprowadzenie | Praktyczne informacje | Archiwum | Przewodniki | Galeria ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl