murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Forum | Zaloguj | Kontakt

Radosław Paternoga

Nowe odkrycia w Jaskini Śnieżnej

Najdłuższa i najgłębsza jaskinia Polski mimo, że ma aż 12 kilometrów długości i 776 metrów głębokości, wciąż nie jest do końca zbadana. Już w końcu 1992 roku zauważyliśmy, że w bocznym ciągu tej jaskini zwanymBiałą Wodą (patrz przekrój jaskini m. in. w Taterniku nr 2 (263)/1987 i w Górach nr 1) znajduje się zamulony syfon, którego ewentualne przekopanie rokowało odkrycie nowych partii. Analiza szczegółowych badań geologicznych potwierdziła nasze przypuszczenia. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zorganizowano przez połączone siły Sekcji Grotołazów KW we Wrocławiu i Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego kilka biwaków i akcji sportowych.

W listopadzie 1994 przekopano syfon błotny, za którym otworzyły się ponad 100-metrowej długości partie (nazwane Przemkowymi Partiami), dodajmy, że bardzo ciasne i kłopotliwe szczególnie przy transporcie. W jednym szerszym miejscu na dnie komina założono nowy biwak, komin zaś zyskał nazwę Komina Biwakowego. Niestety, nie został on jeszcze wywspinany, gdyż eksploruje się inne problemy, a trudności hakowe wspomnianego komina sięgają zapewne stopnia A3. W styczniu 1995 nie weszliśmy do jaskini — nie dokopaliśmy się do otworu. W lutym tego samego roku dokopaliśmy się, lecz rura wejściowa okazała się niedrożna (śnieg i lód).

W marcu 1995 roku spod progu Wyżniej Świstówki wycofaliśmy się ze względu na śnieg po szyję i potworne zagrożenie lawinowe. Dopiero w kwietniu 1995 mały, czteroosobowy zespół dotarł do Przemkowych Partii i odkrył 250 metrów nowego, w tym kaskady wodne z pięknymi wodospadami.

W październiku 1995 roku rozpoczął się okres owocnej eksploracji. Przekopane zostały dwa piaszczysto-żwirowe syfoniki, które spełniają obecnie funkcję mało przyjemnych zacisków, nie tyle ciasnych, co oblepiających czołgającego się grotołaza masą przypominającą swą konsystencją niezbyt gęstą kupę. Syfoniki nazwaliśmy WielkimMałym Shitem. Dalej czekały na nas kominy i prożki, kłopotliwe z uwagi na fatalne warunki asekuracji (po 10 metrach prowadzenia zorientowałem się, że wszystkie kości wyskoczyły z zabłoconych szczelin) i kruchość z pozoru dobrze wyglądających chwytów. Powyżej komina "18" znajduje się ciasna szczelina, pnąca się pod górę. Jej wymiary to 30 metrów długości i szerokość 30–40 cm na całym odcinku. Te ciasnoty mają jednak swój koniec w postaci sali Wyjście na Wolność, znajdującej się dość blisko biwaku. Całość ciasnot od Shitów do Wyjścia na Wolność nazwaliśmy Ścieżką Zdrowia. Z Wyjścia na Wolność startuje kilka obszernych korytarzy: wielki Meander Magisterski stał się dla nas rekompensatą za poniesione cieprienia w poprzedzających ciasnotach i równie wielki Gang Olsena, zmierzający prosto na zachód.

Na 85-godzinnym biwaku, który odbył się w początkach grudnia odkryliśmy połączenie Wyjścia na Wolnośc z biwakiem, co skaraca czas dojścia z biwaku do tego miejsca z dwóch godzin do 30 minut. Udało się także odkryć około 150 metrów w Meandrze Magisterskim oraz przede wszystkim dojść do potężnego ciągu wodnego na przedłużeniu Gangu Olsena. Ciąg ten został nazwany Waterworld i jest niezwykle ciekawy, głównie z uwagi na malownicze jeziorka.

Dotychczas w Przemkowych Partiach odkryto około 1200 metrów, choć pomierzonych i skartowanych jest 693 m, ciągle jednak pozostają otwarte problemy eksploracyjne. Wielu grotołazów, którzy zeszli do tych partii uparcie twierdzi, że ich stopa nigdy więcej tam nie postanie (zapewne z uwagi na niezwykle przykry, pięciometrowy zacisk zwany Magduchą), istnieje jednak stabilna grupa grotołazów, którym nie są straszne ani Magducha, ani Shity. Podejrzewam więc, że zima 1996 upłynie pod znakiem walki o każdy metr jaskini, 600 metrów pod szczytem Małołączniaka.

We wspomnianych odkryciach SKTJ reprezentowało kilka osób, a najprężniej działali: D. Bartoszewski, B. Janiszewski oraz autor niniejszej wzmianki.

Pod koniec roku 1995 Jaskinia wielka Litworowa została połączona z Jaskinią Wielką Śnieżną. W wyniku połączenia deniwelacja Systemu Wielkiej Śnieżnej (najgłębszej jaskini w Polsce) wzrosła z 776 m do 814 m.


 
Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> Klamecjusz 6 (maj 1996) >> [ Od redakcji | News | Krótko o wspinaczce solowej | Letnie impresje | Siedząc na gałęzi | Nowe odkrycia w Jaskini Śnieżnej | Rafał Firczyński zaginął w Andach | Kolorowy zawrót głowy | Murkowa Księga Wyjść | Maroko nie tylko dla bogaczy | Nowe drogi w Rutkach | Winda V | Słone lody | Zawody w Tarnowie | The Boolers ]  
 

© murki.pl 2000–2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

poczta@murki.pl